W te święta dam Ci wszystko

Co chciałabyś dostać na święta? Może wielki, puchaty koc, którym okryjesz się w długie, zimowe wieczory? A może zegarek z pozłacaną tarczą? Koszta się nie liczą, przecież to święta. Dajemy to, co najlepsze. Prawdopodobnie ucieszyłby Cię także zestaw herbat. Aromatycznych, z różnych zakątków świata. Rozgrzejesz się, odpoczniesz sobie z kubkiem w dłoni.

 

Papier czy pudełko? Może torba będzie najlepszym rozwiązaniem. Chociaż nie, rozrywanie papieru przedłuża moment ekscytacji i radosnego oczekiwania. Tylko w jakim kolorze? O, ten czerwony dobrze się prezentuje.

 

Zapomniałabym. Jeszcze karteczka z imieniem. Znów wątpliwość. Wybrać tą śmieszną z gwiazdorkiem czy tą srebrzystą? Skup się. Te święta muszą być idealne.

Sztuka pakowania prezentów. Czemu nikt tego nie uczył w szkole? Przecież to ważne, żeby było starannie i schludnie. Bez zagiętych rogów.

 

Mogłabym zadzwonić, zapytać o czym marzysz w te święta. Ale nie chce słyszeć odpowiedzi. Wiem co powiesz. Żebym częściej dzwoniła. Żebym przyjeżdżała i wpadała na kawę. Bo ciasto upiekłaś i nie wygłupiaj się z tą dietą, tylko chodź i zjedz jeszcze kawałek.

 

Podgłośnię telewizor. Opowiem Ci, jaka jest pogoda w Warszawie. Komu dolewkę barszczu? Ja pomogę.

Na nic więcej mnie nie stać. Już nie umiem się bronić. Obracać tego w żart. Nie chce też krzyczeć. Nie w święta. Więc będę obok, ale tylko ciałem. Obejrzyjmy świąteczne komedie. O, zobacz jak miło.  Nie musimy rozmawiać. Nie mam siły rozmawiać.

 

Za duża jestem, żeby wierzyć w magię świąt. Żeby udawać, że przez te kilka dni wszystko jest okej. Że słowa, które rozkładają mnie na łopatki przez 365 dni, przez te wyjątkowe trzy na mnie nie działają. Grudzień nie rozbija gęstej chmury rozczarowań, którą produkujesz przez cały rok. Wciąż mnie duszą.

 

W te święta dam Ci gwiazdkę z nieba. Grymas zwany uśmiechem. Błyszczące pudełeczko. Wszystko Ci dam. Wszystko oprócz siebie. Na to mnie nie stać.

Podziel się!

Podobne artykuły

Co byś powiedział sobie młodemu?

Co powiedziałabym sobie młodej? Fakt, nie mam 50 lat i mądrości dojrzałej kobiety, ale gdy wspominam siebie 18-letnią, mam wrażenie, że przeszłam bardzo długą drogę. Wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. Bardzo.

Sztuka odpuszczania

Uczę się odpuszczać. To nie jest łatwe. Myślisz sobie - po co robić problem? Po co zawracać komukolwiek głowę, skoro sama to udźwigniesz?