W pułapce bycia najlepszym

672 Views 0 Comment
StockSnap_8ZXCTK4EJE

 

Zacznijmy od bolesnego faktu – zawsze będzie ktoś lepszy od ciebie. Choćbyś stawał na rzęsach, trenował i zarywał nocki – prawie na sto pro, pewne jest, że istnieje małe chińskie dziecko, które ogarnia temat lepiej niż ty. Mówię jak jest.

 

Kocham moich przyjaciół. Jest wśród nich mnóstwo uzdolnionych ludzi, którzy inspirują mnie i zawstydzają swoją wiedzą i umiejętnościami. Ale pomimo całej miłości, wkurzają mnie. Wkurzają mnie koszmarnie, siedząc ze swoimi talentami pochowani po piwnicach, czekając na idealny moment.

Zaraziłam się tym. Tworząc nowe treści, jak bumerang wracało do mnie pytanie ‘czy kogokolwiek to interesuje?’. No bo, jakby nie patrzeć jest wiele ładniejszych blogów, ze śmieszniejszymi żartami i lepiej dobranymi grafikami. Z czym do ludzi? Może sensowniej byłoby zwinąć biznes i wrócić w wielkim stylu, gdy będę w najlepszej formie.

To mało konstruktywne. Rusz z tym co masz. Nie ma idealnego momentu, w którym nareszcie będziesz gotowy. Daleka jestem od promowania badziewia i grafomanii, ale wiem, ile osób chowa perły, licząc na to, że da się je jeszcze bardziej wypucować. Błyszczą już wystarczająco mocno, reszty nauczysz się po drodze.

 

W idealnym świecie na dzień dobry mielibyśmy wszystkie skille. Nie popełnialibyśmy błędów i zawsze bylibyśmy do przodu. Ale idealnie nie jest i być nie musi.

Jesteś wystarczającym kotem, żeby ruszyć dziś. Nie za pół roku, jak będziesz wiedział więcej i nie za kwartał, jak znajdziesz się w lepszym położeniu.

 

Dzisiaj jest okej, dzisiaj jesteś wystarczająco dobry. Reszty nauczysz się po drodze.