Sardynia i dziewięć zachwytów

PORTO CERVO

Nie wiem czy fakt, że regularnie imprezują tam Kardashianki jest dobrą rekomendacją. Bardziej przekonuje mnie często bywający w miasteczku George Clooney. Dodatkowo, jeśli właśnie wpłynęła ci na konto roczna premia i nie wiesz, czy wydać ją u Diora czy Cartiera to tam będzie łatwiej podjąć decyzję – wszystkie butiki ekskluzywnych marek znajdują się na jednej ulicy. 

LOKALNA GOŚCINNOŚĆ

Myślałam, że Polacy są mistrzami gościnności. Sardyńczycy robią to lepiej. Zaskoczyli mnie otwartością i chęcią komunikowania się, nawet gdy ciężko znaleźć wspólny język. Nalewki własnej roboty, obowiązkowa porcja makaronu serwowana na kolację i oliwki z własnej uprawy. Wiem jedno, życie instagramowych modelek na Sardynii nie jest proste.

  

SAN PANTALEO

Mieszanka hiszpańskiej energii i górzystych krajobrazów Arizony. Miasto szczególnie popularne wśród artystów i pisarzy. Nie ma co ukrywać, blogerom też przypadło do gustu. Może to atomsfera bohemy, może przytulne kawiarnie. Nie wiem, ale kupuje to.

ŚNIADANIE NA PLAŻY

Ustalmy, kawa z rana to zawsze spoko opcja. Jak pijesz ją mocząc nogi w krystalicznie czystej wodzie – jest tylko lepiej. A jeśli na kocyku czekają łakocie, wiesz, że wygrałeś życie. 

ALGHERO

Miasto zwane małą Barceloną. Kręte uliczki, wysokie mury obronne i gwarne place z knajpami pełnymi turystów. A to wszystko doprawione spojrzeniami Włochów, które są najlepszym komplementem.

CASTELSARDO

Jeśli na liście miejsc do odhaczenia masz Positiano to Castelsardo może być dobrą rozgrzewką. Zachodzące słońce, które odbija się we wzburzonej wodzie to iście pocztówkowy widok. Ba, instagramowy nawet.

SLOW LIFE

Małomiasteczkowość w dobrym tego słowa znaczeniu. Po kilku dniach spędzonych na wyspie zaczynasz rozumieć, że idee slow life mieszkańcy wyssali z mlekiem matki. To urzekające, gdy zostawiają swoje obowiązki i zabierają cię na wycieczkę (bo nie możesz wyjechać bez obejrzenia ich drzewek oliwnych). I doprowadzające do szału, gdy umierając z głodu czekasz 20 minut na kelnerkę, która niespiesznie krząta się po knajpie. Nie da się ukryć, że może być to klucz do sardyńskiej długowieczności.

AUTENTYCZNE PRODUKTY

Wina, nalewki, oliwki, pomidory, sery. Choćbyś chciał to nie odmówisz. A przecież nie chcesz. Ciąża spożywcza gwarantowana. Tego typu podróże dają do myślenia odnośnie żywności, po którą na co dzień sięgamy. Bo jeśli uroczy Pan Włoch mówi mi, że sezon na cytryny się skończył, to co myśleć o Pani z bazarku we Wrocławiu, która raczy mnie nimi cały rok? 

WIDOKI

Morze, góry, doliny. Wędrujące stada owiec, a kawałek dalej urokliwe miasteczka. Sardynia to mały kontynent, na którym każdy znajdzie coś dla siebie. Nie warto zaczynać eksploracji wyspy bez samochodu. Powiem więcej – bez kierowcy. Wąskie uliczki, spontaniczni kierowcy i całkiem spore odcinki, w trakcie, których nie ma zasięgu – kłaniam się w pas wszystkim kierowcom, którzy podejmują to wyzwanie.

 

Wszystkie piękne zdjęcia są dziełem Natalii Kuć. Tutaj znajdziesz ich więcej: https://www.instagram.com/nataliakuc_foto/

Podziel się!

Podobne artykuły