Powiedz mi coś miłego

Każdy dzień to setki wypowiedzianych słów. Jeśli jesteś kobietą to tysiące. Komunikaty werbalne i niewerbalne wysyłane do partnerów, przyjaciół, współpracowników i masy anonimowych ludzi, których mijasz na ulicy. Każde z tych słów oprócz treści niesie za sobą ładunek emocji zawarty w mimice, gestach, spojrzeniu. A jedno słowo może zmienić wszystko.

CO U CIEBIE, A CO U MNIE?

Była sobie taka dziewczyna, którą wszyscy z boku odbierali za pewną siebie i konsekwentnie dążącą do swoich celów. I dobrze, bo taka właśnie jest. Głęboko wierzyła w to co robi, ufając że pewnego dnia przyniesie to naprawdę niesamowite efekty. Pracowała, rozwijała się i jeszcze więcej pracowała. Ale nadszedł zły dzień. Tydzień. Właściwie to miesiąc. I już nie była tak bardzo przekonana, co do swoich celów. To czemu poświęcała czas, nie dawało takich korzyści jakich się spodziewała. Nie owijając w bawełnę miała ochotę to rzucić.. w cholerę, albo gdzieś jeszcze dalej. I kiedy była już bliska, żeby to zrobić pojawił się mail. Od osoby, od której absolutnie się nie spodziewała. Z kilkoma słowami, że podziwia, szanuje i docenia. Nic wielkiego. Ale one zmieniły wiele. Były jak balsam na duszę i dały siłę na bardzo długo.

POWIEDZ MI COŚ MIŁEGO

Większość ludzi to fantastyczni aktorzy i ciężko wyczuć, co tak naprawdę siedzi w ich głowach. Czasami jeden głupi żart w ich kierunku, to ten krok za daleko, którego nie da się już unieść. Bywa że klepnięcie w plecy i krótkie ‘doceniam to co robisz’ zmienia czyjąś rzeczywistość.

Gdzieś w polskiej mentalności błędnie połączono słowo ‘komplement’ z ‘podlizywać się’. Dla wielu wciąż wyrażanie podziwu względem drugiej osoby świadczy o słabości, kajaniu się. Zupełnie mylnie. Docenianie drugiej osoby w żaden sposób nie umniejsza wartości Twojej pracy.

Nigdy do końca nie wiesz, co kryje się za maską, co chowane jest pod napompowanym optymizmem. Nie czekaj już dłużej, powiedz mi coś miłego.

Podziel się!

Podobne artykuły

Co byś powiedział sobie młodemu?

Co powiedziałabym sobie młodej? Fakt, nie mam 50 lat i mądrości dojrzałej kobiety, ale gdy wspominam siebie 18-letnią, mam wrażenie, że przeszłam bardzo długą drogę. Wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. Bardzo.

Sztuka odpuszczania

Uczę się odpuszczać. To nie jest łatwe. Myślisz sobie - po co robić problem? Po co zawracać komukolwiek głowę, skoro sama to udźwigniesz?