Plan B? Nie, dziękuję.

Odwołana kawa to nie koniec świata. Żyje się dalej. Ale jest wiele dziedzin życia, gdzie bycie planem B potrafi złamać serce.

Na wyświetlaczu pojawiła się wiadomość od dobrze znanego jej numeru.

‘To może teraz? Właśnie skończyłem spotkanie’.

Parsknęła pod nosem i odłożyła telefon. ‘Ups, co za szkoda, że nie widziałam tej wiadomości i nie odpiszę na czas’.

‘Co za bezczelny typ’ – pomyślała.

Podczas tygodnia trzeci raz prosi o zmianę terminu spotkania. Znalezienie godziny na kawę okazało się być zadaniem, które go przerosło.

Czuła, że ją też przerasta umawianie się po raz czwarty. W jednym momencie odeszła chęć na małą czarną. Przynajmniej w jego towarzystwie.

 

 

Odwołana kawa to nie koniec świata. Żyje się dalej. Ale jest wiele dziedzin życia, gdzie bycie planem B potrafi złamać serce. Nierówna gra, gdy Ty dajesz serce, a w zamian otrzymujesz wystudiowany, nic nieznaczący uśmiech nr 5.

Łatwo wtedy zacząć plątać się w usprawiedliwieniach i wymówkach.

 

‘Kiedyś będzie spotykała się tylko ze mną i da sobie luz z tamtym kolesiem’

‘Kiedyś będzie mniej pracował i znajdzie dla mnie czas’

‘Kiedyś nie będzie pisała po nocach z innymi’

‘Kiedyś tak uśmiechać, będzie się tylko do mnie’

 

Każdy z nas zasługuje na wyłączność. Na bycie na sto procent. Na bycie wszystkim. Na bycie opcją A, wersją premium, edycją limitowaną.

 

Nie ma powodu, żebyś w swoim życiu odgrywał rolę drugoplanową. Są ludzie, dla których możesz stać się numerem 1 na liście. Nie dodatkiem i opcją na wyjątkowo nudny wieczór.

 

Bo jak się chce to można.

Przyjechać z drugiego końca Polski.

Spotkać się na kawę nawet w środku nocy. Wtedy, gdy jest za zimno, za deszczowo i w ogóle na nie. Bo zależy.

 

Jak nie ma chęci to wszystko jest pod górkę.

Druga dzielnica.

Niedziałające metro.

Awaria głowy i serca.

 

I to nie działa tak, że jak się bardziej postarasz to zadziała. Koło zapasowe leżące w bagażniku, nie ma wpływu na to, kiedy to używane teraz się przebije. Grzecznie leży i czeka na swoje 5 minut, moment użyteczności i niezbędności.

 

A niby z jakiego powodu masz czekać na cios,

być na czujce,

nasłuchiwać,

błagać o atencję?

 

Nie dawaj ludziom poczucia, że są twoim planem B.

Nie pozwalaj ludziom, żeby traktowali cię jak plan B.

 

 

Podziel się!

Podobne artykuły

Nie znaczy nie

Bardzo długo nie mogłam zrozumieć statystyk, które wskazywały na to, że większość ofiar przemocy seksualnej dobrze zna swoich oprawców. Przecież gwałcili i obmacywali obleśni faceci w ciemnych uliczkach, a nie nasi wyperfumowani i dobrze ubrani koledzy.

Dobro ma się dobrze + KONKURS z mo.ment!

Wierzę w bezinteresowność. Chce wierzyć, że ma się co najmniej tak samo dobrze jak korupcja, nieuczciwi ludzie i przemoc domowa. Wciąż spotykam ludzi, którzy są aniołami.

Dekolt do pasa, rozporek do połowy uda.

To uwalniające, kiedy zrozumiesz, że najbardziej atrakcyjna możesz być w golfie. To przychodzi z czasem, kiedy znasz już swoje ciało, ale znasz też sztuczki. Masz świadomość, że nogi to twój atut, ale nie musisz nimi załatwiać biznesów z płcią przeciwną.