O tym jak przestać być mielonym i stać się ośmiornicą

P. zaprosił mnie dwa razy na kawę. Trzeci raz się nie spotkaliśmy, bo stwierdził, że jestem dla niego zbyt szalona.

M. po kilku godzinach spędzonych razem oznajmił, że nigdy nie poznał tak spontanicznej i pozytywnej osoby i że ta znajomość wiele wniesie do jego życia.

Minęły cztery lata, zarówno P. i M. nie ma już w moim życiu. Nauczyli mnie za to jednej bardzo ważnej rzeczy – nie ma potrzeby dopasowywania się do otoczenia, bo i tak wszystkim nie dogodzisz.

NIE WSZYSCY MUSZĄ BYĆ NASZYMI KLIENTAMI

Gdy na jednych z zajęć marketingu rozmawialiśmy o kiczu i dziwnych graficznych upodobaniach klientów, profesor zaskoczył mnie swoim podejściem.

„Drodzy państwo, nie wszyscy muszą być Waszymi klientami” – powiedział.

Przerwałam proces tworzenia dzieła na ostatniej stronie zeszytu i zaczęłam konfrontować moje przekonanie „nasz klient, nasz pan”.

„Nie musisz rujnować swojego portfolio. Ty decydujesz dla kogo tworzysz” – kontynuował.

Eureka. Dlaczego tak rzadko odnosi się to do życia? Skąd to pozwolenie na kształtowanie naszych postaw przez sfrustrowanych ludzi? Obawiam się, że niebezpiecznie blisko jest od bycia kochanym przez wszystkich, do odrzucającej nijakości. Pozwól, że będę z Tobą szczerą – wolę być zapamiętana jako ironiczne babsko niż zginąć w tłumie ludzi bez twarzy. Co jest gorszego od nijakości i zlewania się w szarą masę?

Im bardziej starasz się wszystkim przypodobać, tym bardziej stajesz się nijaki i podobny zupełnie do nikogo. Jak to możliwe, że potrafimy się tak bardzo transformować dla ludzi, którzy za chwilę nie będą potrafili wydukać „cześć” mijając nas na ulicy? W większości ludzi istnieje głęboka potrzeba dostosowywania i dopasowywania się – po co i dlaczego?

Zanim postawisz wszystko na jedną kartę i zdecydujesz się na gruntowną metamorfozę, pomyśl komu jest ona dedykowana. Osobie, której być może imienia nie będziesz jutro pamiętał?

Tak jak ze współczuciem patrzysz na dresów spod Twojej klatki, którzy po tygodniu dziarają sobie na szyi imię swojej ukochanej, tak samo krytycznie spójrz na siebie gdy swoje standardy dopasowujesz do ludzi, którzy za pięć minut zapomną o Twoim istnieniu.

 

Nie bądź pomidorówką ani mielonym. Bądź ośmiornicą, po której połowa dostanie alergii, a druga będzie płaciła za nią krocie. Limit przeciętniaków i szarych twarzy już dawno został wykorzystany.

Podziel się!

Podobne artykuły

Zrób sobie przyjaciół

Samotność to często wybór, na który skazujemy się sami. Wracamy po pracy do domu i czekamy, aż ktoś zamówi nam pod dom taksówkę i zorganizuje ekscytujący wieczór...

Głowa pusta

Nie chce nasiąkać przekonaniami i niepotwierdzonymi faktami niczym gąbka. Chce widzieć ludzi jak puste kartki. Może znowu będę pluła sobie w brodę, bo przecież mówili i ostrzegali. A ja znów chciałam sprawdzić i wpadłam po kolana.

10 kroków do lepszego Instagrama

Nie trzeba być specjalistą od social mediów, żeby zauważyć, że Instagram rośnie w siłę i staje się bardzo ważną platformą do prezentowania swoich prac, kontaktu ze znajomymi… a coraz częściej także do sprzedaży - może więc warto w niego zainwestować?

Zjeść ciastko, mieć ciastko

Znów, chwile przed snem zadaję sobie pytanie czy można mieć wszystko. Bo przecież chcę wszystkiego. W półśnie znów próbuje zdecydować, co jest najważniejsze.