O dziewczynie, która chce za dużo

– Muszę powiedzieć Ci coś ważnego – zaczęła bardzo poważnie jak na osobę, która wypiła o kilka drinków za dużo – to chyba był błąd – powiedziała gładząc kosmyki włosów.

– Oczywiście, że nie – przeczesałam jej włosy palcami – każdy ma czasem wątpliwości po wyjściu od fryzjera, jesteś teraz uroczą blondynką.

– Nie mówię o włosach dziewczyno – nachyliła się prawie dotykając mojej twarzy swoją – chodzi o T., coraz częściej myślę, że to nie to.

Zaskoczyła mnie, więc pozwoliłam jej mówić.

– Nie jestem pewna, tak wiesz na sto procent. Patrzę na niego i nie widzę w nim faceta, z którym mam spędzić resztę życia. Nie bardzo z nas dwie połówki…

 

Pół roku później bawiłam się na ich weselu. Nigdy więcej nie wróciłyśmy do tego tematu.

_________________________________________________________________________________

Jest tylko jedna rzecz, której dziewczyny boją się bardziej niż siwych włosów i zmarszczek.

To samotność.

Lepiej mieć słaby związek, niż pozostać samemu. Być samemu to znaczy przegrać. Być nie dość dobrym, żeby przejść do kolejnego etapu. Mieć za krzywe nogi i za grube uda. Być niewystarczająco dobrym, żeby ktoś wybrał Cię na resztę życia. Lepiej mieć cokolwiek, niż zostać z boku.

W pewnym momencie nie ma mowy o szukaniu drugiej połówki jabłka, trzeba chwycić cokolwiek. To poszukiwanie jest jak maraton. Z każdym kolejnym rokiem zaczyna się sprint, po prawej biegnie desperacja, po lewej wstyd. Musisz dobiec do mety zanim na liczniku pojawia się trójka. Jeśli nie zdążysz już po tobie. Po twoich marzeniach i planach. Czujesz ten oddech na karku, a kątem oka widzisz coraz bardziej odchudzone rywalki. Kto się dzisiaj ładniej uśmiechnie? Kto dziś wygra lepsze życie?

Mam wrażenie, że to nie jest rozglądanie się za partnerem. To poszukiwanie korzyści, które on za sobą pociąga. To osoba, z którą łatwiej dostać kredyt na mieszkanie. Kompan do zagranicznych wycieczek, bo koleżanki są coraz mniej chętne, od kiedy mają narzeczonych. Ojciec dla dzieci, które wiadomo mieć wypada. Punkt do odhaczenia na liście ‘rzeczy, które trzeba ogarnąć przed 30stką’.

Trochę nieznośne stają się te znaczące spojrzenia i złote porady wszystkich wokół. Uśmiechaj się częściej, ubieraj spódniczki, nie siedź w domu, nie bądź taka opryskliwa. Masz ochotę odwrócić się na pięcie i powiedzieć ‘raz, dwa, trzy odpadam z głupiej gry’. Niestety magiczne hasło 'pobite gary', już od dawna nie działa. 

Strach jest okej. Każdy się czegoś boi. Ale wiesz co jest głupie? Że bardziej przeraża cię samotność, niż wybranie słabego związku. Głupie jest to, że mniej boisz się bólu i rozczarowania z budowania związku z niewłaściwą osobą, niż komentarzy, że kupiłaś psa aka kota. Wiesz co jest gorsze od pustego łóżka? Codzienne budzenie się przy osobie, której nie kochasz. 

Strach jest okej. Strach przed właściwymi rzeczami. 

Podziel się!

Podobne artykuły

Zostań ogarniaczem 2.0 + WYGRAJ KALENDARZ MO.MENT

Nie znam sekretu na noworoczne pomnożenie majątku. Ba, nie wiem nawet, jak zakochać się w 24h. Chętnie za to podzielę się moimi sprawdzonymi metodami na ogarnianie.

PS I love you

Słowo paradoks, które może znaczyć wszystko i nic. Słowo, które może przelecieć tysiące razy koło ciebie, a w jednym momencie potrafi trafić w sam środek serca i zmienić rzeczywistość.

Trzy myśli na 2018 rok

Lubię podsumowywać, zaczynać białe kartki i głośno marzyć. Patrząc na 2017 rok mam trzy przemyślenia, które mocno będą kształtować to co przede mną.

Co zrobić, żeby mieć święta, jak z reklamy coca – coli?

Napompowani wielkimi oczekiwaniami znów możemy się rozczarować. Miała być pachnąca choinka i radosne śmiechy, a jest sztuczne, zakurzone drzewko i obojętne spojrzenia.