Nie zostawajmy przyjaciółmi

Drogi Pamiętniku,

kilka dni temu wdałam się w intelektualny flirt. Chłopak, którego ledwo znam dotknął mojego mózgu. Tak bardzo było to miłe. Po raz kolejny zdałam sobie sprawę, że jestem totalną fetyszystką. Ładne słowa działają na mnie, jak płachta na byka. Starannie składane zdania są jak afrodyzjak. Kilkunastominutowa rozmowa wprowadziła mnie w zaskakujący stan. Odwracałam wzrok. Rumieniłam się niczym nastolatka. Śmiałam się. Odbijałam piłeczkę. Chciałam zatrzymać moment. 

Gdy się rozstawaliśmy pomyślałam – złapmy się w social mediach. Zaczęłam wpisywać jego nazwisko w wyszukiwarce i zapaliła mi się czerwona lampka. 

Nie rób tego. Nie psuj tego. 

 

SZTUKA NIEDOPOWIEDZIANYCH HISTORII

Nasze pokolenie przerażająco szybko nudzi się relacjami. Jesteśmy jak myśliwi. Wciąż wypatrujemy nowej zwierzyny. Pojawia się ekscytacja i adrenalina. Jesteśmy pewni, że tym razem to będzie to. Celujemy. Strzał. Rozczarowanie. Znów ta sama bajka. 

Nowe relacje niczym w kalejdoskopie. Chwila niepewności i znów te same schematy. 

A może problem tkwi w tym, że zbyt szybko pozbywamy się ekscytującej otoczki niedopowiedzenia? Odsłaniamy się niczym ekshibicjoniści.

Nie to, że mówimy wiele. Boże broń. Wszyscy jesteśmy tacy tajemniczy. Znamy się dobrze na półsłówkach i przeciągłych spojrzeniach. Wiemy, jak to ugryźć. 

Co z tego, skoro wystarczą dwa kliknięcia, żeby być jak otwarta księga? 

Czego słuchasz i co lubisz jeść? Gdzie wybierasz się dziś wieczorem i co masz na sobie? Co sądzisz o najnowszych filmowych premierach i jaki masz stosunek do sytuacji w państwie?

Ograbiamy się z tajemnic. Oddajemy się za bezcen. 

 

Nie chce czytać z Twojej tablicy. Chcę czytać z Ciebie. 

Nie zostawajmy przyjaciółmi. Nie chcę wyświetlać tego, co jadłeś na śniadanie. Chce, żebyś opowiedział mi o tym przy kawie.

 

 

I tajemnicą niech pozostanie 

Co zwykle jadasz na śniadanie 

I czy w tygodniu kochasz się 

Razy siedem czy też pięć

Mannam // Szare Miraże

Podziel się!

Podobne artykuły

Co byś powiedział sobie młodemu?

Co powiedziałabym sobie młodej? Fakt, nie mam 50 lat i mądrości dojrzałej kobiety, ale gdy wspominam siebie 18-letnią, mam wrażenie, że przeszłam bardzo długą drogę. Wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. Bardzo.

Sztuka odpuszczania

Uczę się odpuszczać. To nie jest łatwe. Myślisz sobie - po co robić problem? Po co zawracać komukolwiek głowę, skoro sama to udźwigniesz?