Nie bijmy chłopców

Gdy zawinięta w koc przeżywałam film o handlu kobietami, który oglądałam poprzedniego wieczoru, G. zaczęła wywód.

– Faceci to są jednak zwyrodnialcy – zaczęła poważnym tonem – ile razy słyszałaś o kobietach gwałcicielkach albo o dziewczynach, które stały na czele działań wojennych? Jest w nich coś bestialskiego, musisz przyznać.

– Fakt, coś jest na rzeczy… chociaż gdybym była samcem alfa maltretowanym przez żonę, wolałabym przemilczeć sprawę… sama wiesz jak jest z ich honorem.

– Wiem, wiem, ale jakby nie patrzeć, statystycznie częściej kobiety są ofiarami – kontynuowała.

– Może i faceci mają w sobie coś ze zwierzęcego instynktu, ale nikt głośno nie mówi o psychicznych torturach, w których specjalizują się kobiety – powiedziałam wysyłając do niej uśmiech kata.

 

                                                                               ********************************************************************************************************

 

Nie zliczę ile w tym roku usłyszałam tekstów o facetach – nieudacznikach. Nie domyślają się, nie potrafią wybrać odpowiedniej śmietany na zakupach, leniwi są, egoiści, bez przerwy kłamią… A jednak wciąż się z nimi wiążemy. Wybacz, nie uwierzę że tylko w celach prokreacyjnych. Coś w nich jednak musi być fajnego, hm?

To nic złego powiedzieć o facecie, że łysieje i ma piwny brzuch. To stwierdzenie faktów, po prostu opisujesz rzeczywistość. Spróbuj powiedzieć o kobiecie, że ma cellulit – za kwadrans na taczce wywiezie cię z domu stado feministek. Nie gramy fair. Nie dajemy jasnych znaków. Nie mówimy czego chcemy. Skąd mają wiedzieć? Dlaczego normalne jest gderanie i zrzędzenie na facetów? Nie tylko przy kawce z przyjaciółką  –  w wywiadach, gazetach i na portalach. Z kolei każde negatywne słowo wypowiedziane na temat kobiety jest momentalnie torpedowane oskarżeniami o  ‘seksizm’, ‘prostactwo’, ‘chamstwo’.

Co jeśli ponad płciami jesteśmy po prostu ludźmi. Ludźmi, którym należy się szacunek. Niezależnie od tego czy łysiejemy i tyjemy. Nikomu nie będzie lepiej jak na niego pomarudzisz. Zazwyczaj proste komunikaty potrafią zdziałać cuda, a przynajmniej są o wiele skuteczniejsze od gorzkich żali w ramionach koleżanek. Nie bijmy chłopców, nie mają z babami łatwo. Jak po kimś poskaczesz to nie będzie ci lepiej, jemu też nie. Wieszanie psów nie ma przyszłości. Nie bijmy chłopców, na co nam tacy potłuczeni?

Podziel się!

Podobne artykuły

Co byś powiedział sobie młodemu?

Co powiedziałabym sobie młodej? Fakt, nie mam 50 lat i mądrości dojrzałej kobiety, ale gdy wspominam siebie 18-letnią, mam wrażenie, że przeszłam bardzo długą drogę. Wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. Bardzo.