Ludzie z ośrodków wielkomiejskich

Nowe mieszkania, nowe twarze, nowe smaki... A może byśmy chcieli czegoś po staremu, pewnego, powycieranego, ale nareszcie swojego...

Do ludzi z ośrodków wielkomiejskich

Do Was, którzy wymieniliście pasztet na hummusy

Do Was, którzy odzialiście się w te modne outfity

Do Was, co macie ciała wyrzeźbione i zęby białe

Do Was, którzy się realizują, rywalizują, po ćwiczeniach z trenerem regenerują

 

Ludzie z ośrodków wielkomiejskich

Co można im zazdrościć, bo przecież wszystko idzie zgodnie z planem i cała rodzina jest dumna

Co, jak biorą zwolnienie na maluszka, to znaczy, że na psa, bo przecież wiadomo, że nie na dziecko

Co trochę czują się lepsi, bo przecież odnoszą sukcesy i jedzą w tych modnych knajpach

Co śnią snem amerykańskim, bo w tych przeszklonych budynkach pracują, jak z filmów

 

My, ludzie z ośrodków wielkomiejskich

My, którzy wiecznie biegniemy, goniąc się z własnym cieniem

My, którzy nigdzie się nie spieszymy, bo na wszystko mamy czas

My, którzy szczycimy się niezależnością, pragnąc odrobiny uwagi

My, którzy tęsknimy za mamy rosołem, zamawiając na telefon jedzenie

My, którzy skrycie marzymy o kimś na dłużej i na bliżej – o kimś więcej niż współlokatorze, który zmienia się, jak rękawiczki

 

Nowe mieszkania, nowe twarze, nowe smaki

A może byśmy chcieli czegoś po staremu, pewnego, powycieranego, ale nareszcie swojego

 

Ludzie z ośrodków wielkomiejskich

Czy to jest to życie wymarzone?

Czy za tym tak biegliśmy?

Czy o to nam chodziło?

Czy to już wszystko?

 

 

 

Podziel się!

Podobne artykuły

Co byś powiedział sobie młodemu?

Co powiedziałabym sobie młodej? Fakt, nie mam 50 lat i mądrości dojrzałej kobiety, ale gdy wspominam siebie 18-letnią, mam wrażenie, że przeszłam bardzo długą drogę. Wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. Bardzo.

Sztuka odpuszczania

Uczę się odpuszczać. To nie jest łatwe. Myślisz sobie - po co robić problem? Po co zawracać komukolwiek głowę, skoro sama to udźwigniesz?