Kiedy powiesz sobie dość?

Poniedziałek, wtorek, środaczwartekpiątek.

Nie wiem co robiłam w poprzedni weekend. Nie, nie dlatego.

Podkręcam tempo, wiążę sobie pętle wokół szyi, biegnę coraz szybciej.

Kiedy ludzie mówią sobie dość?

Wtedy, gdy uświadamiają sobie, że nie mają z kim wydawać pieniędzy? Może potrzebują choroby, która czule ich obejmie i szepnie ‘pan się stąd nie rusza’? Może w momencie, gdy do przeżycia kolejnego dnia niezbędna jest malutka pastylka położona pod język, bo inaczej nie da się już zagłuszyć ziejącej wewnątrz pustki?

Wracam na start i zadaje sobie podstawowe pytania.  Uśmiecham się pod nosem czytając artykuły sprzed dwóch lat. Fajnie, że byłam taka mądra. Dzisiaj już nie rzucam złotymi radami jak żyć. Nie wiem.

Kim jestem? Czego chcę od życia? Po co i dla kogo to wszystko robię?  Co jest dla mnie ważne?

Odpowiedzi mnie nie zaskakują, mam je głęboko w sercu. Dziwią mnie czyny.

Bo czy to logiczne uświadamiać sobie, że najważniejsza jest rodzina a coraz rzadziej ją odwiedzać?

Czy jest sens wierzyć, że przyjaźnie cenniejsze są od złota, a odkładać je na drugi plan bo projekty i obożetyleważnychrzeczy?

Czy to normalne, że podróże ustawione są wysoko na szczycie hierarchii, a traktowane są po macoszemu?

 

Jak brzmi hasło bezpieczeństwa? Kiedy sobie samemu mówi się dość?

Podziel się!

Podobne artykuły

Nie znaczy nie

Bardzo długo nie mogłam zrozumieć statystyk, które wskazywały na to, że większość ofiar przemocy seksualnej dobrze zna swoich oprawców. Przecież gwałcili i obmacywali obleśni faceci w ciemnych uliczkach, a nie nasi wyperfumowani i dobrze ubrani koledzy.

Dobro ma się dobrze + KONKURS z mo.ment!

Wierzę w bezinteresowność. Chce wierzyć, że ma się co najmniej tak samo dobrze jak korupcja, nieuczciwi ludzie i przemoc domowa. Wciąż spotykam ludzi, którzy są aniołami.

Dekolt do pasa, rozporek do połowy uda.

To uwalniające, kiedy zrozumiesz, że najbardziej atrakcyjna możesz być w golfie. To przychodzi z czasem, kiedy znasz już swoje ciało, ale znasz też sztuczki. Masz świadomość, że nogi to twój atut, ale nie musisz nimi załatwiać biznesów z płcią przeciwną.