Jednym uchem

Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? Ważne pytania. Oprócz nich, w głowach kotłuje się cała masa codziennych dylematów i decyzji, które wpływają na najbliższe tygodnie, miesiące i lata. 

 

Pamiętam dzień, w którym poznałam A. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że płacenie jej za mentoring, będzie jedną z najlepszych inwestycji mojego życia. Pamiętam też moje zdziwienie po pierwszym spotkaniu. Ten moment, w którym zrozumiałam, że większość odpowiedzi mamy w sobie. Często to kwestia właściwie postawionego pytania. Zazwyczaj wiemy więcej, niż moglibyśmy podejrzewać. A jak nie wiemy, czego dokładnie chcemy, to potrafimy wypunktować szczegółową listę rzeczy, których z pewnością nie jesteśmy w stanie tolerować. To dobry punkt zaczepienia. 

Czy to pocieszające? Trochę przecież lubimy być tymi małymi kotami, co nie wiedziały, że jak się machnie łapką to mleko się rozleje. Może jak mrugnę dwa razy to, ktoś posprząta je za mnie? 

 

A przecież świat regularnie daje nam bardzo wyraźne znaki. Przecież mówił mi, że to nie jest jego czas na angażowanie się w związki, ale szeroki uśmiech i fakt, że zapamiętał, że najbardziej lubię kawę na mleku owsianym cofa tamte słowa, prawda? Przecież czułam, że nie powinnam była się rekrutować do tamtej pracy, ale wizja fantastycznych projektów, o których będę mogła opowiadać z wypiekami na twarzy sprawia, że nie muszę kierować się rozsądkiem. A tamto dodatkowe zlecenie? Wiedziałam, że środa niezmiennie występuje po wtorku, a takich rzeczy nie robi się w 24 godziny. 

 

Można biec na oślep. Można ignorować czerwone kontrolki, które palą się w głowie. Szybciej, szybciej. Może uda się dobiec do kolejnego zakrętu. Może nie miał tego na myśli. Może coś mi się ubzdurało. 

Miejsce niedopowiedzenia to nie przestrzeń na domysły, ale czas na zadawanie bardzo konkretnych pytań. Trochę lubimy tę grę – Ty nie pytasz, ja nie odpowiadam. Czujemy w kościach, co się święci, ale dopóki nie zostało wypowiedziane na głos – wszystko jest okej. 

 

Może tak naprawdę świat jest prostszy niż nam się wydaje. Daje nam znaki, ale my czasami tak bardzo nie chcemy ich widzieć. Może słuchanie jednym uchem jest po prostu wygodne. Do czasu. 

 

Podziel się!

Podobne artykuły