Jakoś to będzie

 

Podobno kobiety używają każdego dnia 42932 słów więcej niż mężczyźni. Ale to nie znaczy, że komunikują więcej.  Wręcz przeciwnie. Mówią o wiele mniej. Rzucają słowami, za którymi dużo się skrywa, ale daleko im do jasnego i czytelnego przekazu. „Jakoś to będzie” to zabójca wielu relacji. Jakoś łatwiej na chwilę zacisnąć zęby i udawać, że wszystko jest w porządku niż zdobyć się na chwilę szczerości. Tyle, że po upływie czasu wcale nie jest łatwiej a frustracja rośnie z dnia na dzień. „Jakoś sobie z tym poradzę” to też nie najlepsza metoda jeśli chcesz tworzyć partnerskie związki, w których problemy i wątpliwości, też powinny być wspólne.

MOŻE SIĘ DOMYŚLI

…a może nie. Zazwyczaj się nie domyśla. I nie dlatego, że jest wybrakowanym egzemplarzem z uszkodzeniem w obrębie inteligencji emocjonalnej. Nie domyśli się, bo za obrażoną miną tak samo może kryć się żal z powodu robaczywych jabłek, które kupił dwa dni temu, jak i być wynikiem tamtej kłótni sprzed pół roku. Wyśmiewamy to domyślanie co najmniej tak często jak januszowe skarpety do sandałów, ale niewiele się w tym temacie zmienia. Możesz mi powiedzieć, że kobiety tak mają. Ja odpowiem Ci, nie płacz w takim razie gdy walą ci się relacje, kobiety tak mają.

 

SZCZEROŚĆ NA WAGĘ ZŁOTA

Szczerość potrafi być zabójcza i zdarza się, że łamie serca. Ale jej sukcesywne przemilczanie sprawia, że wokół tworzy się balon pełen niedomówień, małych kłamstw i zranień. Nie obejdzie się bez ofiar, gdy wybuchnie. A wybuchnie na pewno, prędzej lub później.

Często milczymy z dobrymi intencjami, chroniąc innych i nie przysparzając im zbędnych problemów. Rozkładamy nad ich głowami parasole dobrego samopoczucia i głaszczemy za uszkiem niczym małe kotki, podczas gdy powinniśmy wymierzyć im policzek. To dla ich dobra – usprawiedliwiasz się. Tak dobrzy jesteśmy w przemilczaniu drobnych spraw i odkładaniu na później ważnych tematów, brakuje nam tylko potem lekarzy, którzy zajmą się poszkodowanymi, gdy już pełni złości uznamy, że to właściwy moment i koniec z udawaniem.

 

Nie zliczę ile ofiar zebrało przekonanie, że jakoś to będzie.  Pytanie czy na pewno chcesz tworzyć jakieś tam związki i funkcjonować w jakiś tam relacjach. Te naprawdę wartościowe wymagają mnóstwo roboty. Ba, niektóre dyskusje sprawiają, że czujesz się jak po zmianie w kopalni. Emocje sięgają zenitu i ciężko odnaleźć wspólny punkt odniesienia.

Możesz dużo mówić, jedocześnie nic nie komunikując. Możesz też urządzać ciche wieczory, dni i tygodnie – to też raczej nie wpływa pozytywnie na rozwój relacji. Nie wszystkie rozmowy są przyjemne, ale nie łudź się, że przemilczając je będzie w porządku. Najwyżej może być jakoś.

Podziel się!

Podobne artykuły

Co byś powiedział sobie młodemu?

Co powiedziałabym sobie młodej? Fakt, nie mam 50 lat i mądrości dojrzałej kobiety, ale gdy wspominam siebie 18-letnią, mam wrażenie, że przeszłam bardzo długą drogę. Wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. Bardzo.

Sztuka odpuszczania

Uczę się odpuszczać. To nie jest łatwe. Myślisz sobie - po co robić problem? Po co zawracać komukolwiek głowę, skoro sama to udźwigniesz?