Gwiazdka kurde z nieba

Jest przyjemnie, wolne popołudnie, centrum Warszawy, sączymy sobie koktajl owocowy.

M. łypie przez okno i ciężko wzdycha.

– Jeeeeeny, jak one to robią, że są takie szczupłe?

– Hm, to może być dieta i ćwiczenia. A nie, nie. To byłoby zbyt łatwe. Gdyby chodziło tylko o to, to wszyscy moglibyśmy tak wyglądać, to byłoby zbyt proste – odpowiadam.

M. posyła mi piorunujące spojrzenie.

– Musisz być zawsze taka ironiczna? – syczy.

Nic nie mówię, uśmiecham się tylko. Jasne, że muszę.

Siedzimy jeszcze przez chwilę, a ona zasypuje mnie argumentami, udowadniając mi, dlaczego nie może być szczupła – bo babcia w dzieciństwie, bo to rodzinny problem, bo zabiegana, bo to trzeba mieć pieniądze, bo cheesburgery takie pyszne.

Nic więcej już nie mówię, w sumie to już nawet nie słucham.

To byłoby zbyt proste, prawda? Gdybyś miał to, o czym marzysz. O czymkolwiek teraz marzysz. Szczęśliwy związek? Nowa praca? Figura, która powali wszystkich na kolana? Przeprowadzka? Przebiegnięcie maratonu? Tak Ty, o czym teraz marzysz?

Wciąż i wciąż, każdego dnia na nowo, rozwalają mnie ludzie, którzy tworzą godzinami wypracowania a potem z trudem i nieskrywanym wysiłkiem mi je prezentują. Przemówienia pod tytułem „Dlaczego uda się wszystkim wokół, ale ja nie dam rady”. Parada argumentów długa jak sznur samochodów na Świętokrzyskiej w godzinach szczytu. Od smutnych rodzinnych historii, poprzez kompleksy, wieńcząc brakiem czasu. Super, dostajesz piątkę z plusem. Wygrałeś w konkursie na najlepsze argumenty, szkoda tylko, że codziennie przegrywasz życie.
Nie możesz osiągnąć nieprzeciętnych celów żyjąc w przeciętny sposób. Przestań zazdrościć tym , którzy mają czas, żeby być na bieżąco ze wszystkimi serialami. Skup się, przypomnij sobie co jest ważne, do roboty!

Jest taka grupa ludzi, na których patrzy się z zazdrością pomieszaną z podziwem. Bo się wyrwali. Bo żyją życiem, o którym każdy marzy. Bo zrobili coś, o czym inni tylko nieśmiało śnią. Tak łatwo zaślepia nas blask ich sukcesów i świetlanego życia, że ciężko zauważyć kilka istotnych szczegółów. Nikt nie widzi tego, że śpią po pięć godzin, że nie mają czasu, żeby być na bieżąco z Grą o tron, a w ciągu jednego dnia zdarza im się mieć tyle stresów, ile Ty nie masz przez pół roku. Tego nie widać. Wystarczy tylko obrazek ładnego życia.

Nie wiem, o czym dzisiaj marzysz. Nie wiem, co jest dla Ciebie ważne. Nie mam pojęcia, co masz przed oczami chwilę przed zaśnięciem. Ty wiesz. Wiem za to, że nie chodzi tutaj o Twoją matkę. O to, że musisz jej udowodnić, że jesteś wzorowym dzieckiem i wyszedłeś na ludzi. Pal licho Twoich znajomych, im też nie musisz nic pokazywać. W tej całej historii chodzi tylko i wyłącznie o Ciebie. Możesz być jak M. i opowiadać mi godzinami, dlaczego nie będziesz wyglądać jak reszta tych dziewczyn, mogę posłuchać. Ale nie przytaknę Ci. Nie powiem Ci, że się zgadzam. Bo gwiazdki z nieba, nie są dla tych, którzy tworzą ody na cześć swoich ułomności i kompleksów.

Jest taka jedna prosta zasada. Żeby dostać gwiazdkę z nieba trzeba się ruszyć. Trzeba codziennie podnosić tyłek. Bardzo mi przykro, że jesteś po dziesięciu godzinach pracy. Chcesz nieprzeciętnych rzeczy, to żyj nieprzeciętnie. Przestań się tłumaczyć sam przed sobą i wmawiać sobie, że to nie dla Ciebie. Podaj mi, chociaż jeden powód, dla którego miałoby Ci się nie udać. Jeden argument, dla którego nie możesz dostać tego, czego pragniesz. Dobrze wiesz, że role wszystkich przeciętnych aktorów dawno są już obstawione. Weź daj sobie szanse. Tak, żebyś faktycznie mógł mi kiedyś rzucić w twarz jeden sensowny argument, dlaczego Twoje marzenie się nie ma prawa się spełnić. Boję się, że go nie znajdziesz.

Weź się rusz. Porzuć etat na produkcji argumentów, których nikomu już nie chce się słuchać. Bierz swoją, gwiazdkę kurde z nieba, okej?

 

Podziel się!

Podobne artykuły

Nie znaczy nie

Bardzo długo nie mogłam zrozumieć statystyk, które wskazywały na to, że większość ofiar przemocy seksualnej dobrze zna swoich oprawców. Przecież gwałcili i obmacywali obleśni faceci w ciemnych uliczkach, a nie nasi wyperfumowani i dobrze ubrani koledzy.

Dobro ma się dobrze + KONKURS z mo.ment!

Wierzę w bezinteresowność. Chce wierzyć, że ma się co najmniej tak samo dobrze jak korupcja, nieuczciwi ludzie i przemoc domowa. Wciąż spotykam ludzi, którzy są aniołami.

Dekolt do pasa, rozporek do połowy uda.

To uwalniające, kiedy zrozumiesz, że najbardziej atrakcyjna możesz być w golfie. To przychodzi z czasem, kiedy znasz już swoje ciało, ale znasz też sztuczki. Masz świadomość, że nogi to twój atut, ale nie musisz nimi załatwiać biznesów z płcią przeciwną.