Co zrobić, żeby mieć święta, jak z reklamy coca – coli?

Napompowani wielkimi oczekiwaniami znów możemy się rozczarować. Miała być pachnąca choinka i radosne śmiechy, a jest sztuczne, zakurzone drzewko i obojętne spojrzenia.

Czego oczekujesz od nadchodzących świąt? Będzie działa się magia, a starszy, brodaty mężczyzna wskoczy przez komin z najnowszym iphonem zapakowanym w błyszczącą folię? Cała Twoja rodzina będzie się uśmiechała i pokazywała białe zęby, jak w reklamie coca- coli?

 

Świąteczna magia nie bierze się znikąd. Nie spływa niczym magiczny pył w grudniowy wieczór. Na tę magię się pracuje. Pracuje się codzienną troską, telefonami i zainteresowaniem. Podgrzewanie relacji raz na rok grozi katastrofą.

Napompowani wielkimi oczekiwaniami znów możemy się rozczarować. Znów może być po staremu. Miała być pachnąca choinka i radosne śmiechy, a jest sztuczne, zakurzone drzewko i obojętne spojrzenia.

Nie spodziewaj się fajerwerków, jeśli nie dbasz o małe rzeczy każdego dnia. Święta potrafią być, jak bolesny kop, pełen rozczarowań i niespełnionych oczekiwań. Wyszło jak zawsze.

A przecież święta mogą być na co dzień. Magia może dziać się każdego dnia. To nie choinka buduje atmosferę, tu nie chodzi o te migoczące światełka.

Święta to dobry czas, żeby zacząć na nowo. Czas, żeby się wylogować i popracować nad projektem rodzina. Jeśli o tym regularnie zapominasz, wcale nie będzie łatwo. Prościej włączyć maraton głupich komedii niż szczerze pogadać i spojrzeć sobie w oczy.

Nie jesteśmy już dziećmi – wiesz co to znaczy? To znaczy, że mam realny wpływ na kształt i atmosferę świąt. My też wprowadzamy nastrój. Łatwiej zachować się, jak nastolatek, rzucić się na kanapę i bezmyślnie gapić w telewizor. A jeśli choć odrobinę tęsknisz za tą magią, niech rodzina stanie się priorytetem, nie tylko w święta.

Może trzeba będzie zacisnąć zęby i po raz setny wysłuchać tej durnej historii z dzieciństwa. Może znów dostaniesz skarpety zamiast wymarzonego prezentu. Ale warto zawalczyć o tę magię. Uśmiechnąć się, jak w reklamie coca – coli. Być tam na miejscu, nie tylko ciałem. Niech dzieje się magia.

 

 

Podziel się!

Podobne artykuły

Co byś powiedział sobie młodemu?

Co powiedziałabym sobie młodej? Fakt, nie mam 50 lat i mądrości dojrzałej kobiety, ale gdy wspominam siebie 18-letnią, mam wrażenie, że przeszłam bardzo długą drogę. Wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. Bardzo.

Sztuka odpuszczania

Uczę się odpuszczać. To nie jest łatwe. Myślisz sobie - po co robić problem? Po co zawracać komukolwiek głowę, skoro sama to udźwigniesz?