Będzie dobrze

Kojarzysz ten czas, kiedy siadasz (a nawet zalegasz) na łóżku i myślisz, że gorzej już nie będzie? Potem mijają dwa dni i dostajesz kolejny strzał, więc kiwasz głową i wzdychasz „okej, teraz już naprawdę gorzej nie będzie”. Ale w najmniej oczekiwanym momencie przychodzi trzecia fala i przestajesz już wzdychać, żeby nie prowokować losu. Zaczynasz projektować w głowie jeszcze czarniejsze scenariusze. Takie, co nie śniły się filozofom. Może nawet stajesz się wdzięczny i starasz się robić dobrą minę do złej gry. 

 

LICYTACJA

To zakopywanie się w złych okolicznościach to o mnie. Część na własne życzenie, znaczna większość bez mojego udziału. Ot, życie. 

Obserwując tę sytuację i dzieląc się nią z innymi, dostrzegam, że całkiem spora grupa musi szybko wybrać się na korepetycje z empatii. Nie wiem skąd pomysł na licytowanie problemów. 

Kto ma gorzej? 

Komu przytrafiły się smutniejsze historie? 

Kto ma większe prawo do uronienia łezki?

Halo, twój zły czas nie wyklucza mojego. Ba, nie będzie mi lepiej, jeśli faktycznie okaże się, że twoje życie mniej się układa. Miejsca na tym smutnym wózku jest wystarczająco dużo. Zmieszczą się na nim i moje, i twoje żale. 

Życie to nie teleturniej, w którym zdobywa się punkty za nieprzyjemne historie. W każdym razie ja się do niego nie zgłaszałam. 

W tej licytacji nikt nie wygrywa. Chyba że ambicją jest otrzymanie orderu największego przegranego – z przyjemnością go odstąpię. 

 

BĘDZIE DOBRZE

Nie zliczę, ile razy ostatnio usłyszałam tę frazę. Prawdopodobnie, gdyby została wypowiedziana jeszcze dwa razy, mogłaby stać się przyczynkiem do popełnienia zbrodni. Krwawego morderstwa lub przypadkowego wypadku. Co złego to nie ja. 

Milczenie jest złotem. Naprawdę. Czasami w trudnych sytuacjach lepiej zamilknąć. Myślę że ludzie dzieląc się swoimi problemami, nie oczekują od nas przyjęcia postawy mesjasza narodów. Liczą na przytulenie, kostkę czekolady i świadomość, że ktoś będzie obok. Nic nie zmienią mądrości w trakcie pożaru. Zamiast wchodzić na wyżyny intelektualnych wypocin, po prostu weź wiadro wody i pomóż gasić rozprzestrzeniający się ogień. Tylko tyle i aż tyle. 

 

TESTY I SPRAWDZIANY

W trakcie pożaru ciężko się wyciszyć i złapać sensowną perspektywę. Oczami wyobraźni widzisz, co zostanie z twojego domostwa po walce z ogniem. Ba, jeśli kiedykolwiek uda się ją zakończyć. Ten czas zamieszania to moment testów. Sprawdzania kogo masz obok siebie. Szybko zorientujesz się, kto jest specjalistą od wzniosłych słów, a kto wezwie straż. Zapamiętaj te twarze i nie zapominaj o nich, gdy ugasisz pożar. 

PS Będzie dobrze. 

Podziel się!

Podobne artykuły