Zjeść ciastko, mieć ciastko

Znów, chwile przed snem zadaję sobie pytanie czy można mieć wszystko. Bo przecież chcę wszystkiego. W półśnie znów próbuje zdecydować, co jest najważniejsze.

Życie składa się z cykli – przychodzi czas introwersji i ekstrawersji. Bywają dni, kiedy kalendarz pęka od spotkań towarzyskich i dni, kiedy największym marzeniem jest czytanie książek i cisza. Przychodzi taki czas, kiedy niebezpiecznie się rozpędzam. Przerabiałam to kilka razy, wiem jak to się skończy. Wrzucam najwyższy bieg i liczę, że tym razem będzie inaczej. Tym razem się nie rozbiję. Tym razem się nie przewrócę.

 

Są takie etapy, kiedy chce jeść życie największą łyżką, jaką znajdę. Albo lepiej od razu rękoma. Nie czekając aż to wszystko ostygnie. Ubrudzę się cała i będę śmiała się z pełną buzią.

Są takie momenty, kiedy uświadamiasz sobie, że możesz wszystko. Po ciemnych dniach nadchodzą te pełne słońca, nadziei i oczekiwania na to co najlepsze. Soczyste dni, które chcesz wyciskać jak świeżą pomarańczę.

 

Wtedy znów, chwile przed snem zadaje sobie pytanie czy można mieć wszystko. Bo przecież chcę wszystkiego.

 

Wakacji w domku na wsi w klimacie slow life i nieprzespanych nocy na muzycznych festiwalach.

Niekończącej się listy znajomych i czasu na samotne czytanie książek w ciszy.

Stałych związków i intensywnych spojrzeń z nieznajomymi.

Pewnego etatu i życia freelancera.

Intymności i lajków.

 

W półśnie znów próbuje zdecydować, co jest najważniejsze. Chciałabym rozsądnie wybierać, nie rozglądać się na boki i cieszyć się tym co mam. I skrycie zazdroszczę tym, którzy stawiają sobie proste cele. A ja, tak bardzo boję się przeciętności i szarych dni. Więc biegnę szybciej, po więcej i mocniej. Może tym razem się nie przewrócę. Może tym razem zgarnę wszystko.

Podziel się!

Podobne artykuły

Nie znaczy nie

Bardzo długo nie mogłam zrozumieć statystyk, które wskazywały na to, że większość ofiar przemocy seksualnej dobrze zna swoich oprawców. Przecież gwałcili i obmacywali obleśni faceci w ciemnych uliczkach, a nie nasi wyperfumowani i dobrze ubrani koledzy.

Dobro ma się dobrze + KONKURS z mo.ment!

Wierzę w bezinteresowność. Chce wierzyć, że ma się co najmniej tak samo dobrze jak korupcja, nieuczciwi ludzie i przemoc domowa. Wciąż spotykam ludzi, którzy są aniołami.

Dekolt do pasa, rozporek do połowy uda.

To uwalniające, kiedy zrozumiesz, że najbardziej atrakcyjna możesz być w golfie. To przychodzi z czasem, kiedy znasz już swoje ciało, ale znasz też sztuczki. Masz świadomość, że nogi to twój atut, ale nie musisz nimi załatwiać biznesów z płcią przeciwną.

Zrób sobie przyjaciół

Samotność to często wybór, na który skazujemy się sami. Wracamy po pracy do domu i czekamy, aż ktoś zamówi nam pod dom taksówkę i zorganizuje ekscytujący wieczór...