5 pytań, które wyprowadzają mnie z równowagi

Są takie słowa, zdania i spojrzenia, które wyprowadzają z równowagi bardziej niż pozostałe. Niby nic, niby z grzeczności, ale czujesz jak podnoszą Ci ciśnienie. Prawie Cię to nie obchodzi, prawie spływa po Tobie niczym po kaczce. A tak naprawdę planujesz zabójstwo. Ciche i skuteczne.

Dzisiaj, top 5 pytań, które niszczą mój wewnętrzny spokój.

#1 Co tam? Jak się masz?

Nie żebym miała cokolwiek przeciwko mało kreatywnemu zaczynaniu rozmowy. Najlepszym się zdarza. Po prostu 9 na 10 z tych pytań rzucone jest na wiatr. Odpowiem, że super. Nawet jeśli nie jest. Nawet jeśli jest mi tak przykro na serduszku, że nie pomógł mi roczny zapas czekolady. Bo i tak o to nie dbasz i zanim sformułuje odpowiedź to już jesteś na drugim końcu korytarza.

#2 Mogę być winna grosika?

A jak powiem, że nie to mi go wyczarujesz? Możesz. Chociaż wiem, że za wszystkie moje zaległe grosiki Twój szef opala się teraz na tropikalnej plaży. To nie Twoja wina. Możesz, ale nie pytaj mnie więcej o to.

#3 Możesz zjesz jeszcze kawałek?

Nie babciu. Nie wcisnę już ani grama. Tak, wiem że dzieci w Afryce głodują. Tak, wiem że w Warszawie nikt mi nie usmaży takiego pysznego schabowego. Tak, wiem że nie muszę się odchudzać bo jestem najśliczniejsza na świecie, a Ci kawalerowie to pewnie nie spuszczają ze mnie oka. Mimo wszystko podziękuje.

#4 Jak tam sprawy sercowe? 

Jeśli pytasz z nieudawaną troską to będę z Tobą szczera – nie najlepiej. Codzienne redbulle, niedospane noce, stres i zbyt wiele obowiązków negatywnie wpływają na kondycję mojego organizmu. Czasem martwię się, że należę do grupy z podwyższonym ryzykiem zawału i wtedy na dwa dni przełączam się na tryb fit. A tak poza tym, dziękuje, mam się świetnie, casting trwa.

#5 Czemu się nie odzywasz?

Przygotowałam dla Ciebie mały quiz:

A)Rozładował mi się telefon

B)Wcale nie tęsknię

C)Masz takie same możliwości skontaktowania się ze mną jak ja z Tobą

D)Kiedy myślę o Tobie jest już zbyt nieprzyzwoita pora na telefon

E)Jestem zmęczona, chcę spać i żeby ktoś mnie podrapał za uszkiem

 

Wszystkie odpowiedzi poza ‘B’ są prawidłowe :*

Podziel się!

Podobne artykuły

Nie znaczy nie

Bardzo długo nie mogłam zrozumieć statystyk, które wskazywały na to, że większość ofiar przemocy seksualnej dobrze zna swoich oprawców. Przecież gwałcili i obmacywali obleśni faceci w ciemnych uliczkach, a nie nasi wyperfumowani i dobrze ubrani koledzy.

Dobro ma się dobrze + KONKURS z mo.ment!

Wierzę w bezinteresowność. Chce wierzyć, że ma się co najmniej tak samo dobrze jak korupcja, nieuczciwi ludzie i przemoc domowa. Wciąż spotykam ludzi, którzy są aniołami.

Dekolt do pasa, rozporek do połowy uda.

To uwalniające, kiedy zrozumiesz, że najbardziej atrakcyjna możesz być w golfie. To przychodzi z czasem, kiedy znasz już swoje ciało, ale znasz też sztuczki. Masz świadomość, że nogi to twój atut, ale nie musisz nimi załatwiać biznesów z płcią przeciwną.